Strona 1 z 1

[Pierwszy dom - dworek niemiecki] - Introwertyk

PostNapisane: sobota, 18 lipca 2015, 12:57
przez Introwertyk
Witam, przedstawiam mój pierwszy projekt zapałkowy, dworku w Grochowiskach, wydał mi się w miarę ciekawy na start.
Obrazek

Rozpocząłem od narysowania projektu w GoogleSketchUp, i wziąłem się za ścianę frontową. Budowałem na grubej tekturze modelarskiej 2mm.

Obrazek

Pierwszy problem - tektura się wygięła :) I teraz pytanie - czy popełniłem jakiś błąd w sztuce? Bo podobno gruba tektura modelarska (nie falowana, tylko taka, którą mam) nie powinna się wyginać. Kleiłem zapałki do siebie, ale także bezpośrednio do tektury.

Ściana frontowa - http://ifotos.pl/zobacz/201507181_waawqqs.jpg Obrazek
Wygięta :( - http://ifotos.pl/zobacz/201507181_waasppw.jpg Obrazek

1. Czy mogę ją naprostować w taki sposób, że z drugiej strony przykleić pionowe listewki i dociążyć?

Bojąc się, że taka sytuacja powtórzy się przy budowie drugiej ścianki, zrobiłem stelarz z zapałek - poziom parteru, zaraz biorę się za pierwsze piętro:

Stelarz bocznej ściany - http://ifotos.pl/zobacz/201507181_waasphh.jpg (nie wiem dlaczego nie mogę wrzucić miniaturki)

2. Czy mogę robić każdą ścianę z osobna i potem je połączyć, czy raczej postawić cały szkielet z zapałek (skoro z tektury się wygina) i dopiero kłaść zapałki na już stojącej konstrukcji?

3. Czy mogę śmiało kłaść zapałki na stelarzu z zapałek bez obawy o jego wygięcie, czy też jest jakaś metoda, by tego uniknąć?

Z góry dziękuję za pomoc, postępy w budowie, będę regularnie uzupełniał :)

Re: [Pierwszy dom - dworek niemiecki] - Introwertyk

PostNapisane: sobota, 18 lipca 2015, 16:31
przez nicponie997
Najlepiej zrobić szkielet i go dopiero oklejać zapałkami.
Ja tak samo miałem jak kleiłem jakąś powierzchnię z zapałek - wyginało mi się.
Pomyślałem że jakoś sobie z tym poradzę. I następnym razem od razu po sklejeniu przygniotłem ciężarem na 7 dni. I co wygięło się !
Jak już robić powierzchnię z zapełek odzielnie to nie na stelażu z zapełek bo podczas schnięcia i tak powygina się.
Najlepiej zrobić jakiś porządny stelaż z listewek.

Re: [Pierwszy dom - dworek niemiecki] - Introwertyk

PostNapisane: sobota, 18 lipca 2015, 17:09
przez Introwertyk
Jak robiłem ścianę frontową na tekturze to kleilem zapałki do siebie ale też posmarowałem vicolem całą ścianę. Może nie powinienem tak robić i by nie było afery wtedy? :/

Re: [Pierwszy dom - dworek niemiecki] - Introwertyk

PostNapisane: sobota, 18 lipca 2015, 17:33
przez smiley34
Postaraj się delikatnie nadłamać ścianę w kilku miejscach przez co będziesz mógł ją naprostować i dodatkowo wzmocnij to listewkami. Nie wiem czemu ci wygięło bo raczej nie buduje przy użyciu tektury, tzn już nie buduje, ale mozliwe że dawałeś za dużo kleju. klejąc na tekturze jego ilość powinna być minimalna, bo w sumie żadne siły na to działać nie będą, co innego jak robisz jakieś elementy samych zapałek które coś maja trzymać czy coś.
Stelaż jeśli jest dobrze zrobiony to powinien wytrzymać ale to to też różnie bywa zależy też jak później to zabezpieczysz. Patrząc na zdjęcie trochę nie rozumiem jak powstał ten stelaż, sklejałeś zapałki z czoła do siebie czy jak ? czy one są na czymś zlepione ?
możesz kleić ściany z osobna ale wtedy musisz być bardzo dokładny, żeby ściany się równo zeszły przemyśleć wszystko już na początku.
metoda , żeby stelaż się nie wygiął jest chyba taka, że stelaż musi byc solidny, ale może ktoś ma jakis inny sposób bo mi ciężko powiedzieć gdyż takimi budowlami się rzadko zajmuję i zwykle improwizuje :)

Re: [Pierwszy dom - dworek niemiecki] - Introwertyk

PostNapisane: sobota, 18 lipca 2015, 22:26
przez Introwertyk
Stelarz jest grubości 2 zapałek układanych na cegiełkę. Już zrobiłem tą ściankę na stelarzu i położyłem na niej taką ciężką walizkę z narzędziami :D i zdejmę dopiero jutro o 22, bo wtedy minie 24h. Ale jak kładłem ostatnią zapałkę to nie zauważyłem żadnego wygięcia.

Reasumując to co doradził smiley to powinienem w przyszłości postawić cały szkielet z zapałek i dopiero układać ściany dookoła w pozycji pionowej, zgadza się?
Ale wtedy nie mam możliwości ich dociskać, czy to wystarczy żeby trzymały fason? :D

Re: [Pierwszy dom - dworek niemiecki] - Introwertyk

PostNapisane: niedziela, 19 lipca 2015, 12:38
przez mopsiok
Jeśli każdą ścianę kleisz osobno (tzn. nie bezpośrednio na szkielecie domu, tylko gdzieś z boku, np. na papierowym planie albo coś w tym rodzaju), to sprawa jest nieco prostsza. Jeśli skleisz całą ścianę w przeciągu kilku godzin, to możesz sobie lepić i bez żadnego szkieletu :). Pamiętaj tylko żeby przed wyschnięciem dorobić jej tymczasowy szkielet, mogą być nawet niewielkie listewki z zapałek. To szkielet roboczy, więc nie musi być ładny :D. Chodzi tylko o to żeby zapobiec wykrzywieniu powierzchni przy schnięciu.

Tak więc po wyklejeniu powierzchni doklejasz kilka pionowych listewek i kładziesz do wyschnięcia pod ciężarem (za duży też być nie może bo jeszcze ci złamie ścianę :lol: , myślę że tak do 2kg spokojnie wystarczy - zależy od powierzchni). Jak wyschnie, możesz oszlifować ścianę ręcznie lub mechanicznie, co jest o wiele prostsze teraz niż po przyklejeniu do reszty domu. Kiedy już ścianka jest gotowa, odrywasz szkielet roboczy i przyklejasz na docelowy szkielet domu (proponuję docisnąć jakąś powierzchnią).

Każdy ma swoją technikę, ja powyższą stosuję i dla mnie jest bardzo wygodna, także polecam ^^.

Re: [Pierwszy dom - dworek niemiecki] - Introwertyk

PostNapisane: niedziela, 19 lipca 2015, 13:05
przez Introwertyk
Boczna ściana gotowa, jak na razie zero wygięcia :D Minęło dopiero 12 godzin, jeszcze klej nie wysechł do końca, poczekam drugie tyle. Stelarz zdał egzamin, teraz będę robił grube belki z 4 zapałek do przeciwnej ściany.

Re: [Pierwszy dom - dworek niemiecki] - Introwertyk

PostNapisane: wtorek, 21 lipca 2015, 15:27
przez Introwertyk
Po 2 dniach podklejania i dociążania udało się uratować frontową ściankę :) Powstało też 3/4 prawej ściany ze wzmocnionych belek zrobionych z 4 zapałek 2x2. Stelarz, który zrobiłem ostatnio do lewej ściany był zrobiony z 2 zapałek 2x1 i po całkowitym wyschnięciu co się stało? Wygiął się! :shock: więc będę go ratował tak samo jak ścianę frontową :sciana:

Obserwowałem posty innych i postępy w budowie domków i myślę, że innym nie wyginają się ściany dlatego, że nie robią od razu 2 pięter w postaci jednej tafli tylko najpierw parter, potem pierwsze piętro. Być może dlatego mi się wygina z powodu powierzchni.. W końcu to 215mm wysokości i prawie pół metra szerokości.

Na początku budowy zdecydowałem, że gotowe ściany przykleję do tektury modelarskiej 2mm grubości, ale jak zobaczyłem co stało się ze ścianą frontową to już wiem, że to nie tędy droga. Kupiłem w psb listewki drewniane 1cm grubości i na nich zrobię wzmocnioną w narożnikach ramkę i osadzę gotowe już wyszlifowane ściany.

Myślicie, że takie rozwiązanie bez podłogi na samej ramce trzymającej ściany zda egzamin?

Re: [Pierwszy dom - dworek niemiecki] - Introwertyk

PostNapisane: wtorek, 21 lipca 2015, 19:29
przez nicponie997
Czyli miałem rację z tym wygięciem się ściany. Jak Ci pisałem wcześniej przerabiałem to już wiele razy. I o wiele mniejsze powierzchnie mi się wyginały.
Po kilku dniach jak całkiem odparuje woda to wygnie się jeszcze bardziej.
Dam ci taką radę nie rób takiej ramy z zapałek nawet z belek z zapałek. Dlaczego? Dlatego, że jest dużo łączeń pomiędzy nimi i tam też jest klej który się skurczy. Znowu powstaną naprężenia i się wygnie w cholerę.
Najlepiej zrobić ramkę z listewek tych co kupiłeś i kombinować aby było jak najmniej połączeń.
Co do kartonu to odradzam naklejanie.
PS. Ja osobiście gdybym robił domek to bym napoczątku zrobił szkielet i na nim bezpośrednio kleił.