facebook   youtube   gazetka   sklep  


PATYCZKI MODELARSKIE 43mm Oferta dla forumowiczów WEJDŹ TUTAJ

[Mój pierwszy statek] - Blueman990

Moderator: Moderator

Re: [Mój pierwszy statek]-Blueman990

Postprzez Blueman990 » poniedziałek, 28 maja 2012, 16:19

Dzięki za poparcie:P Powiedzcie mi jeszcze tylko co sądzicie o tym, żeby model był częściowo wyszlifowany, a częściowo nie (Belki, pokłady i drobiazgi gładziutkie, a burty nie za bardzo) To w końcu "Holender", a nie jakiś wygłaskany liniowiec...
Przychodzi baba do lekarza, a lekarz klei zapałki...

Zbudowane
-"Perełka"

W budowie
-"Bag-End"
-"Latający Holender"

W planach
-Niespodzianka
Avatar użytkownika
Blueman990

Doświadczony Architekt
 
Posty: 166
Dołączył(a): sobota, 26 maja 2012, 19:59
Lokalizacja: Wrocław
Aktualnie buduję: Latający Holender
Imię: Tomasz

Re: [Mój pierwszy statek]-Blueman990

Postprzez mopsiok » poniedziałek, 28 maja 2012, 16:27

No i właśnie tutaj napotykamy poważny problem. Latający Holender był ohydny, a model nie może taki być. Trzeba się więc zdecydować czy decydujemy się na model dokładnie odwzorowujący faktyczny stan oryginału (stary, zaniedbany, pełny dziur, glonów i dziwnej mazi) czy może idziemy w tym kierunku, w którym zwykło się iść w naszym modelarstwie, to jest jak najładniejszy model. Osobiście skłaniałbym się ku drugiej opcji, bo pierwsza jest raczej nieosiągalna (efekt będzie mizerny bez względu na skalę). W takim przypadku pomijamy wszelkie zaniedbania i robimy model taki, jaki powinien być - to jest wszystko wyszlifowane na glanc.
Obrazek
Zapraszam do mopsowych poradników: viewtopic.php?f=108&t=2966
Zapałki, elektronika i inne dziwadła: Jutub

Buduję: C-130 Herkules
Ukończone: KLIK
Avatar użytkownika
mopsiok

Przyjaciel Forum
 
Posty: 3333
Dołączył(a): środa, 25 lutego 2009, 11:56
Lokalizacja: Kraków
Aktualnie buduję: C-130 Hercules
Imię: Patryk
Medale: 2
1 Miejsce NMR 2011 (1) Najlepszy model (1)

Re: [Mój pierwszy statek]-Blueman990

Postprzez Blueman990 » poniedziałek, 28 maja 2012, 17:48

Mimo wszystko postaram się odwzorować model na ile tylko pozwolą moje umiejętności, efekt może być ciekawy:)
Przychodzi baba do lekarza, a lekarz klei zapałki...

Zbudowane
-"Perełka"

W budowie
-"Bag-End"
-"Latający Holender"

W planach
-Niespodzianka
Avatar użytkownika
Blueman990

Doświadczony Architekt
 
Posty: 166
Dołączył(a): sobota, 26 maja 2012, 19:59
Lokalizacja: Wrocław
Aktualnie buduję: Latający Holender
Imię: Tomasz

Re: [Mój pierwszy statek]-Blueman990

Postprzez Waldek » poniedziałek, 28 maja 2012, 19:58

Wykonać model na glanc to pikuś ale wykonać model ohydny i to z zapałek to naprawdę wysoka szkoła, zrobić te poogryzane kikuty, zwisające wodorosty, nie regularne dziury, żagle w strzępach. Mnie może by się udało ale naprawdę to ciężki orzech do zgryzienia. Powiem tak szczerze nie widzę tu takiego co by to wykonał.
Pozdrawiam

Moja strona zlikwidowana.
Avatar użytkownika
Waldek

Expert
 
Posty: 1869
Dołączył(a): sobota, 23 lutego 2008, 00:27
Lokalizacja: Vejle - Dania
Aktualnie buduję: Galeon Zygmunta Augusta z 1570 roku.
Imię: Waldek
Medale: 2
3 Miejsce NMR 2012 (1) Najlepszy model (1)

Re: [Mój pierwszy statek]-Blueman990

Postprzez mopsiok » poniedziałek, 28 maja 2012, 21:38

W takich przypadkach najlepsze są liczby. Na Holendrze występowały liczne syfy, chociaż w sumie to mało było miejsc gdzie ich nie było :lol:. Rozpatrzmy zatem model długości około 50 centymetrów, to jest w skali 1:100 (z tego co wyczytałem to oryginał ma nieco ponad 50 metrów). Wynika z tego, że same dziury w żaglach wielkości kilkudziesięciu cm, w modelu wynosiłyby zaledwie kilka milimetrów. Idąc dalej, wszelkiego rodzaju narośle i glony musiałyby być grubości 1/10 mm, a długości do 2 mm. Z kolei bogate w szczegóły malutkie żyjątka, których pełno było na statku, miałyby wysokość koło 1 mm. Pomijam już sam fakt, że żeby całość sprawiała pozytywne wrażenie, musiałoby to zostać wykonane identycznie jak w oryginale (to jest bez żadnych uproszczeń). To po prostu się mija z celem, bo końcowy efekt będzie taki, że na statku z zapałek będzie więcej imitacji brudu niż samych zapałek, już nie wspominając o tym że samych zapałek nie będzie widać w ogóle.
Innymi słowy, zero sensu :D. To nie jest model na realistyczne odwzorowanie. I w sumie szkoda, bo sam kiedyś chciałem go skleić...
Obrazek
Zapraszam do mopsowych poradników: viewtopic.php?f=108&t=2966
Zapałki, elektronika i inne dziwadła: Jutub

Buduję: C-130 Herkules
Ukończone: KLIK
Avatar użytkownika
mopsiok

Przyjaciel Forum
 
Posty: 3333
Dołączył(a): środa, 25 lutego 2009, 11:56
Lokalizacja: Kraków
Aktualnie buduję: C-130 Hercules
Imię: Patryk
Medale: 2
1 Miejsce NMR 2011 (1) Najlepszy model (1)

Re: [Mój pierwszy statek]-Blueman990

Postprzez Blueman990 » poniedziałek, 28 maja 2012, 22:27

Do takich samych wniosków doszliśmy po przemyśleniu sprawy, jeśli już imitować "paskudność" omawianego statku, to na całego, a wtedy model nie musiałby być z zapałek, wystarczyłby papierowy szkielet obrośnięty mchem:P Model będzie dobrej jakości w przeciwieństwie do oryginału, ale o tym więcej w dziale "w budowie"
Przychodzi baba do lekarza, a lekarz klei zapałki...

Zbudowane
-"Perełka"

W budowie
-"Bag-End"
-"Latający Holender"

W planach
-Niespodzianka
Avatar użytkownika
Blueman990

Doświadczony Architekt
 
Posty: 166
Dołączył(a): sobota, 26 maja 2012, 19:59
Lokalizacja: Wrocław
Aktualnie buduję: Latający Holender
Imię: Tomasz

Poprzednia strona

Powrót do Okręty



  • Reklama
tekst alternatywny

Sklep modelarski Agtom.eu - Modele do sklejania, farby modelarskie, narzędzia i materiały. tekst alternatywny tekst alternatywny